40 lat temu dwóch Kalifornijczyków, z których jeden był polskiego, a drugi syryjskiego pochodzenia, założyło jedną z największych firm technologicznych świata. Mowa jest oczywiście o firmie Apple Inc. Która 1 kwietnia 2016, świętowała swój 40 letni jubileusz.
Kalifornia w połowa lat siedemdziesiątych, to bijące serce alternatywnego świata – eksperymenty z muzyką, narkotykami, seksem i ezoteryką. A wśród tego inspirującego zamieszania, zapach szykującej się rewolucji technologicznej.

Steve Wozniak, genialny haker, wraz ze swoim hipisowskim kolegą Stevem Jobsem oraz z Ronem Waynem założyli 1 kwietnia 1976 roku firmę Apple Computer. Jak tradycja Silicon Valley nakazuje – pierwszą siedzibą firmy był przydomowy garaż, w którym ci zapaleńcy mieli tworzyć tanie komputery dla mas. Przypomnę, że w tych czasach komputery miały często gabaryty oraz cenę samochodu, a jedyną możliwością wejścia w posiadanie takiego sprzętu za przyzwoitą cenę, było samodzielne zlutowanie go, z setki podzespołów – to wymagało ogromnego skupienia przez kilkadziesiąt godzin i często kończyło się popsuciem sprzętu, z powodu „drżącej ręki”. To była nisza, którą zręcznie wykorzystali młodzi przedsiębiorcy – posyłając już zlutowany komputer o całkiem dobrych parametrach na półki sklepu.
Cały projekt Apple I – tak nazywał się ich pierwszy produkt – opierał się na konstrukcji stworzonej głównie przez Wozniaka, opartej na procesorze MOS 6502 (znanym z C64), taktowanym zegarem 1MHZ oraz z pamiecią RAM o pojemności 2KB. Był on przeznaczony dla hobbystów, którzy musieli ten niepełny komputer zaopatrzyć jeszcze w zasilacz i klawiaturę, oraz umieścić w obudowie, którą posiadacze budowali często sami z kilku desek.

Fotografia: Ed Uthman

Fotografia: Ed Uthman

Ten pierwszy model Apple powstał w ograniczonej serii, liczącej zaledwie 200 komputerów. Dzisiaj zostało ich około 60 sztuk, a ich ceny na światowych aukcjach sięgają prawie miliona dolarów.
Taki był początek tej bardzo ciekawej historii, z wielkimi wzlotami i bolesnymi upadkami – historii firmy, która dziś należy do najbardziej liczących się na świecie.

Paweł Raszeja

 

Facebooktwitter