Hatsune Miku to 16-letnia japońska piosenkarka J-pop – czyli japońskiego popu. Jej gigantyczny dorobek artystyczny to ponad 100.000 piosenek! Jej koncerty wypełniają stadiony – w 2014 roku była oficjalnym supporterem na koncertach Lady Gaga. W Japonii i części azji Miku jest od lat gwiazdą, pomału zaczyna być rozpoznawalna również na zachodzie, ale najbardziej zdumiewające jest to, że Hatsune Miku nie jest człowiekiem.

Hatsune Miku to wirtualna artystka – awatar. Postać w klimacie anime/mangi, jej nazwa w wolnym tłumaczeniu oznacza „pierwsze brzmienie przyszłości”.  Na koncertach pojawia się jako trójwymiarowy hologram, w towarzystwie prawdziwego zespołu muzycznego – hologram oraz jej śpiew jest generowany z komputera. Stworzona w 2007 roku przez firmę Crypton Future Media, początkowo jako program do syntezy śpiewu, bazujący na technologii Vocaloid firmy Yamaha – miała stać się według planu digitalna diwą.

Hatsune Miku

Hatsune Miku

Wizerunek Hatsune został starannie zaprojektowany, narysowany przez ilustratora „Kei” – drobna, 158cm wzrostu – typowa japonka – ubrana zwykle w skąpy uniform szkolny – z wielkimi oczami i długimi turkusowymi włosami aż do kostek, które są szczególnie rozpoznawalne, czyniąc ją doskonałą marką.  Jej głos bazuje na ludzkim głosie lubianej japońskiej aktorki dubbingowej, Fujity Saki, znanej z filmów anime.

Dorobku artystycznego Miku pozazdrościłby niejeden artysta z krwi i kości – to zasługa nie tylko firmy, ale też efekt pracy tysięcy fanów, którzy piszą dla niej piosenki, układają choreografię i tworzą teledyski. Udostępnienie wizerunku pod licencją Creative Commons License, która zezwala na dowolne używanie postaci w celach niekomercyjnych, też przyczynia się do zwiększenia popularności. Każdy, kto posiada program z matczynej firmy Miku może w prosty sposób tworzyć piosenki, wpisując tekst oraz melodię i po kliknięciu, Miku śpiewa do każdej muzyki po japońsku lub angielsku, obojętnie czy to będzie pop czy też metal – Miku potrafi o wiele szybciej śpiewać i wydawać z siebie dźwięki, których człowiek nie ma w swojej skali – brzmi to sztucznie, ale nie przeszkadza jej fanom, wręcz przeciwnie.

Dla wytwórni to idealna artystka, nie trzeba się dzielić zyskami, nie starzeje się, nie miewa kryzysów goląc sobie głowę, jest na każde zawołanie 24/7. Na dodatek, fani aktywnie uczestniczą w tworzeniu nowych piosenek, a ich marzeniem byłoby usłyszeć swój wykreowany utwór z ust Miku na koncercie. Najlepsze utwory fanów są dostępne w sprzedaży na platformie iTunes lub na amazonie. Czy to nowy model gwiazdy 2.0, wart naśladowania?

Również w Polsce Hatsune ma wielu fanów, istnieją strony i fanpejdże poświęcone artystce. Na czym polega fenomen Hatsune Miku? Mogłoby się wydawać, że to tylko digitalna marionetka. Myślę jednak, że to znacznie więcej – na codzień gościmy w wirtualnym świecie, w wypadku Miku, odnoszę wrażenie, role się zamieniły i zawitała do nas postać z świata cyfrowego, zacierając granice między realem a virtualem. Wydaję mi się, że jej wielkość polega również na kolektywnym lepieniu postaci poprzez tysiące jej fanów, którzy są jej częścią, jak zresztą mówią o sobie – „to my jesteśmy Miku.”

 

Paweł Raszeja

Facebooktwitter